1

2

3

4

5

 

Historia bańki spekulacyjnej

Niedawno minęła dziesiąta rocznica jednego z najważniejszych w dziejach współczesnej ekonomii zdarzeń. Zajęci ostatnim kryzysem, którego skala zaskoczyła nawet największych pesymistów, nie dajemy sobie sprawy, że sprzed dziesięciu laty przeżywaliśmy podobne zaskoczenie i strach, że to najgorsza rzecz, jaką mogła giełda światowa spotkać. Tym złowrogim wspomnieniem była tak zwana bańka internetowa. Był to ewidentny przykład spekulacji na wielką skalę, którego celem były firmy internetowe i z branży komputerowej. Niezwykły postęp w tej dziedzinie doprowadził do ogólnej euforii, że za kilka lat nasze życie będzie zupełnie odmienione i lepsze, dzięki światowej sieci komputerowej. Istniało wrażenie, że firmy działające w tej branży mają przed sobą najlepszy okres a posiadanie ich akcji było uważane za najlepszą inwestycję z pewnym zyskiem. Wszystko to doprowadzało do wzrostu notować takich firm w skali kilkudziesięciu procent rocznie i stąd pojawiło się pojęcie bańki. Rozdymana do granic możliwości, musiała kiedyś pęknąć. Niby wszyscy o tym wiedzieli, ale nikt nie chciał o tym myśleć, sądząc, że to nie nadejdzie. Takie zaklinanie rzeczywistości w ekonomii nic nie daje i niestety chwila ta nadeszła. Krach doprowadził do znacznej przeceny wartości akcji spółek internetowych a wiele z nich nie przetrwało tego zdarzenia. Jak widać, niezbyt wiele nas to nauczyło, albowiem niedawno pękła przecież kolejna bańka, tym razem nieruchomościowa.

Dobrodziejstwo za pośrednictwem łącza internetowego

W warszawskim Centrum Kongresowym zakończyła się niedawno konferencja naukowa, poświęcona wpływowi Internetu na życie osób starszych i chorych. Organizatorem tego spotkania było Światowe Stowarzyszenie Zdrowia, czyli organizacja międzynarodowa, skupiająca dwieście trzydzieści organizacji zajmujących się pomaganiem takim osobom. Podczas inauguracji otwarcia konferencji, prezes Stowarzyszenia powiedział, że według niego wynalazek Internetu jest jednym z największych osiągnięć dla osób, pozostających w kręgu zainteresowania Stowarzyszenia. Są to najczęściej osoby niedołężne i niesamodzielne, wobec czego zależne w większym lub mniejszym stopniu od pomocy innych. Dostęp do Internetu nie tylko gwarantuje im na przykład dostęp do lekarza czy możliwość wezwania pomocy, ale przeciwdziała wykluczeniu takich osób ze społeczności. Komputer ze stałym łączem może być wspaniałą formą zastępczą poznawania świata i wyjścia w przenośni do innych ludzi. Jest to szczególnie ważne, gdyż zamknięcie długotrwałe w czterech ścianach czy szpitalach albo zakładach opieki, doprowadza najczęściej do depresji i apatii, co z kolei ma negatywny wpływ na sam proces rehabilitacji i zdrowienia. Pozostali uczestnicy konferencji podzielili tą opinię i na ponad trzydziestu osób, jakie przemawiały, nikt nie był odmiennego zdania. Pozostaje się z tą opinią tylko zgodzić, bowiem dziś mało kto wyobraża sobie życie bez internetu.

Rozwój światowej sieci

Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła nadchodzący rok, rokiem Internetu. W ten wyjątkowy sposób, gremium to postanowiło uhonorować wkład tego wynalazku na poprawę jakości życia na całej Ziemi oraz za spowodowanie, że bardziej realnymi staje się wiele dotychczas uważanych za nierealne rzeczy. Tak brzmi oficjalne stanowisko Narodów Zjednoczonych w tej sprawie. Trudno się z tym nie zgodzić, albowiem wynalezienie światowej sieci uważane jest za jedno z najważniejszych odkryć w naszych dziejach. Co prawda dokonano tego ponad pięćdziesiąt lat temu, ale dopiero od niedawna rozwinęła się ona na tyle, że można pokusić się o określenie jej ogólnodostępną. Dziś ponad dwa i pół miliarda ludzi ma dostęp do zasobów tego wynalazku a ponad sto milionów ma pracę. Podnosi się przez to poziom życia, wiedzy i świadomości a dla wielu oznacza to w ogóle szansę na przeżycie, albowiem największy postęp zanotowano w internetowej medycynie. Powszechnie uważa się, że gdyby nie możliwości jakie daje nam spięcie wielu setek milionów komputerów w jedną wspólną sieć, nauka potrzebowałaby dziesięciu lat więcej, aby dokonać wielu odkryć. Obrazuje to moc, jaka drzemie w zasobach światowej sieci internetowej. Jeśli prognozy się sprawdzą, to za kilka lat światowa sieć WWW zdominuje do końca nasze życie i ludzkość dojdzie do punktu zwrotnego, z którego nie będzie już powrotu. Żyjemy w epoce Internetu, czy tego chcemy, czy też nie.

Dotacja

Polska od czasu wejścia w szeregi Wspólnoty Europejskiej, korzysta z profitów, jakimi są dotacje na różne cele. Mają one na celu zlikwidować różnice w rozwoju technologicznym i gospodarczym, pomiędzy poszczególnymi członkami Unii Europejskiej. Dotychczas w ten sposób trafiło do nas ponad pięćdziesiąt miliardów złotych, co stanowi bardzo znaczący zastrzyk inwestycyjny dla naszego kraju. Ostatnim programem z którego korzystaliśmy, w ramach którego można było skorzystać z pięciu miliardów euro dotacji, był program upowszechnienia Internetu. Pomimo tego, ze dziś ponad sześćdziesiąt procent Polaków korzysta z zasobów światowej sieci, Unia Europejska postawiła sobie za cel, aby poziom ten podnieść do osiemdziesięciu pięciu procent. Jak na razie nigdzie nie udało się to, ale wielomiliardowe inwestycje zapewne to umożliwią. W ramach projektu rozpisano przetarg na budowę infrastruktury sieciowej, w większości bezprzewodowej. Ma to spowodować spadek cen dostępu do Internetu, a przez to dalsze jego rozpowszechnienie. Poza tym wsparcie mają dostać także najbiedniejsze rodziny, które mogą się starać o dofinansowanie do abonamentu sieciowego. Ma to umożliwić wyrównanie szans rodzin mniej zamożnych w porównaniu z bogatszymi w dostępie do dalszej nauki i uzyskaniu odpowiedniego wykształcenia. Rząd polski zapowiada zakończenie przetargu pod koniec listopada, co może oznaczać podpisanie umowy o realizację kontraktu jeszcze w tym roku. Pierwsze efekty będzie można zobaczyć już po upływie pół roku.

Opłacalna inwestycja w infrastrukturę

Jeden z najbogatszych biznesmenów w naszym kraju zapowiedział, że przeznaczy ponad pięć miliardów złotych na polepszenie warunków dostępu do sieci internetowej. Zapowiedź ta wydaje się jak najbardziej realna, zwłaszcza, że osoba ta od pół roku ma pakiet większościowy największego operatora komórkowego w Polsce. Może to ułatwić miliarderowi w realizacji tego celu, albowiem wszystkie sieci komórkowe o ogólnopolskim zasięgu dysponują swoją siecią nadajników. Można do nich dołączyć anteny internetowe, które umożliwią odbiór w całej Polsce sieci. Co najważniejsze, będzie można się cieszyć łączem o przyzwoitej szybkości, co w ostatnich latach staje się jedną z najważniejszych cech na jakie zwracamy uwagę przy internecie mobilnym. Cały projekt obliczony jest na dwa lata i jeśli się powiedzie, będzie to jedno z największych przedsięwzięć tego typu w Europie. Polska dogoniłaby tym samym najbardziej rozwinięte kraje naszego kontynentu, albowiem tym samym zniknęłyby z mapy naszego kraju wszystkie białe dziury, w których sieć nie dociera. Po ogłoszeniu tych planów, akcje firm biznesmena wzrosły w przeciągu dwóch dni o ponad połowę, co odzwierciedla optymistyczny nastrój graczy, jełki chodzi o dziedzinę Internetu i jego mobilnej wersji. Specjaliści obliczyli, że w przypadku całkowitego powodzenia tego planu, ceny abonamentów zmalałyby o połowę a liczba osób mających stały dostęp do sieci zwiększyłaby się o ponad połowę.

Wybory w sieci

W Polsce odbyły się tydzień temu wybory parlamentarne. Największą zmianą w porównaniu z latami ubiegłymi, była możliwość głosowania z pomocą Internetu, chociaż ewentualność tą pozostawiono tylko osobom przebywającym na stałe w Stanach Zjednoczonych i w Australii. Według wypowiedzi ministra spraw wewnętrznych, ma to być próba generalna przed planowanym za dwa lata wprowadzeniem opcji internetowego głosowania bez ograniczeń. Chociaż dla wielu z nas może się to wydawać nie do pomyślenia, to w wielu krajach świata głosowanie za pomocą Internetu jest od wielu już lat czymś normalnym. Badania jakie przeprowadzono w Ameryce i Japonii dowiodły, że dzięki takiemu rozwiązaniu średnia frekwencja wzrosła o ponad dwanaście procent. Jednakże najważniejszym zyskiem takiego głosowania jest możliwość brania w nim udziału osób, które z przyczyn albo zdrowotnych albo losowych nie mogą opuścić mieszkania. W samej tylko Warszawie w takiej sytuacji jest ponad sto tysięcy osób, a w skali całego kraju można mówić o kilku milionach. Według obliczeń rządu, koszt wprowadzenia elektronicznej formy głosowania ma sięgać stu dwudziestu milionów złotych. Dobrą wiadomością jest to, że ponad połowa z tego będzie pochodziła z pieniędzy Unii Europejskiej, która wesprze to jako projekt unowocześniania infrastruktury administracyjnej. W przeciągu pięciu najbliższych lat, taka forma głosowania ma być możliwa na terenie całej Wspólnoty, bez wyjątku.

Sieć wchodzi do szkół

Ministerstwo Edukacji Narodowej pochwaliło się swoimi planami, mającymi na celu unowocześnienie polskiej, współczesnej szkoły. Zamiary są bardzo ambitne i przewidują, że w przeciągu dwóch lat w każdej placówce edukacyjnej w kraju będzie można korzystać z bezprzewodowej sieci internetowej. Będzie to szczególnie przydatne dla nauczycieli, którzy będą mogli z niej korzystać podczas prowadzenia lekcji. Światowe zasoby sieci są wprost niewyczerpalne, a więc można tam znaleźć wszelkie materiały dydaktyczne, dla każdego przedmiotu. Badania pedagogiczne dowiodły, że uczniowie, po lekcjach na których korzystano ze wszelkiego rodzaju materiałów dydaktycznych, urozmaicających jednocześnie zajęcia i zmuszając dzieci i młodzież do zwiększonej aktywności umysłowej, zapamiętują średnio o połowę więcej materiału, od rówieśników nie mających dostępu do tego typu rozwiązań. Poza tym nieskrępowany dostęp do sieci mógłby być doskonała pomocą do odrabiania lekcji czy też do przygotowania się do lekcji. Polskie dzieci i młodzież coraz częściej od najmłodszych lat czynnie korzystają z komputerów, dzięki czemu nie mają żadnych kłopotów z ich obsługą w coraz młodszym wieku. Specjaliści już od dawna zwracali uwagę na nieuniknione zmiany, jakie muszą zajść w polskim systemie edukacyjnym. Główną jego wadą jest anachronizm, czyli program nauczania rodem z poprzedniego stulecia, kiedy to głównym sposobem wchłaniania nauki było czytanie książek i nauka danej partii materiału na pamięć.

Zmiana oblicza handlu

Według najnowszych obliczeń, ponad jedna trzecia światowego handlu odbywa się za pomocą Internetu. Fachowcy podkreślają jednak, że to nie koniec. Według nich za trzy lata liczba ta wzrośnie do połowy a za siedem lat do osiemdziesięciu procent. Liczby te wskazują jednoznacznie na ogromne znaczenie światowej sieci w systemie handlowym całego świata. Przy ocenie tego zjawiska należy wziąć pod uwagę fakt, iż jeszcze dziesięć lat temu handel w sieci był ledwo widoczny i stanowił jeden promil tego, co się handlowało na całym świecie. Ocenia się, że dzięki rozwojowi techniki jak i rozpowszechnieniu się dostępu do sieci internetowej, obroty światowej wymiany towarowej wzrosły o ponad dziesięć procent i przyczyniły się do zwiększenia tej wymiany o ponad bilion dolarów. W najnowszych rankingach największych firm światowej gospodarki, w pierwszej dziesiątce znajdują się dwie firmy działające w sieci. Jedną z nich jest najpopularniejsza przeglądarka, co nikogo nie dziwi, a drugą jest największa na świecie księgarnia internetowa. Swoją pozycję ta ostatnia firma budowała niezłomnie od dziesięciu lat, jednakże największe sukcesy osiągając w ostatnich pięciu. Jej twórcy potwierdzają to, co mówią inni specjaliści od elektronicznego handlu. Ich zdaniem sieć pozwoliła na zaistnienie im i wielu innym firmom. Bez tego nie byłoby to możliwe i dostęp do sieci porównać można do otwarcia okna na świat, kiedy to przypływ świeżego powietrza powoduje chęć do życia i powrót sił witalnych.

Edukacja na odległość

W Polsce studiuje ponad dwa miliony osób, co czyni nas jednym z najbardziej chłonnych wiedzy narodów Europy. Mamy jednak co nadrabiać, gdyż pomimo tego pędu do wiedzy, odsetek osób z wykształceniem wyższym nadal jest o dziesięć procent niższy od reszty Europy Zachodniej. Chętni zdobywania wiedzy mają do dyspozycji czterdzieści uniwersytetów i kolejne dwieście szkół wyższych, rozsianych na terenie całego kraju. Od nowego roku do tej i tak już imponującej liczby dołączy jeszcze jeden uniwersytet, ale o największym zasięgu i możliwościach. Będzie to uczelnia na odległość, czyli pierwszy na świecie tylko i wyłącznie internetowy uniwersytet. Zajęcia i zaliczenia będą się odbywać za pomocą specjalnie kodowanych transmisji, pomiędzy studentem a wykładowcą lub promotorem. Tak samo zaliczanie prac semestralnych czy poprawkowych będzie się odbywało ta samą drogą. Studenci tej uczelni zapomnieć będą mogli o dziekanacie i kolejkach po wpisy do indeksu, gdyż i tu wkroczy technika i polegać to będzie na wydrukowaniu odpowiedniego druku. Wszystko to działa pod auspicjami Uniwersytetu Warszawskiego, który na ten cel uzyskał dofinansowanie unijne w wysokości stu milionów euro. Wstępne szacunki mówią o liczbie pięciu tysięcy chętnych do tej formy studiowania. Za kilka lat liczba ta ma wzrosnąć do osiemnastu tysięcy, co ma być wynikiem docelowym. Posłowie z Europarlamentu zapowiedzieli, że projekt ten będzie pod ich wzmożoną obserwacją, gdyż traktują go jako pilotażowy z możliwością powtórzenia go w pozostałych krajach Wspólnoty.

Światowa potęga przeglądarki

W ostatnim zestawieniu najlepszych pracodawców na świecie, firma Google zdobyła po raz piąty z rzędu najwyższe wyróżnienie. Przy wyborze brano pod uwagę nie tylko warunki pracy, które w tej firmie są wręcz za modelowe i przykładowe. Ważne było także podejście szefostwa do samodzielności pracowników czy też perspektywy długoplanowego zatrudnienia. W każdej z tych kategorii Google okazało się bezkonkurencyjne. Specjaliści próbowali odpowiedzieć na pytanie, co powoduje, iż właściciele tej firmy stworzyli taka atmosferę w pracy, że młodzi ludzie marzą wręcz o zatrudnieniu się w tym miejscu. Według wielu z pytanych specjalistów, możliwe jest to tylko w przypadku braku jakichkolwiek ograniczeń finansowych. A o takich nie może być mowy, bowiem Google rocznie zarabia pieniądze rzędu kilkunastu miliardów dolarów. Młodzi właściciele firmy dzięki determinacji i zmysłowi przewidywania, zdominowali swoją przeglądarką światowe zasoby sieci internetowej. W przeciągu dziesięciu lat za jej pomocą dokonuje się prawie dziewięćdziesiąt procent wyszukiwań, co pozwala cieszyć się mianem króla Internetu. W ostatnich latach Google próbuje zdywersyfikować swoje źródła dochodów, zabezpieczają się w ten sposób na wszelkie możliwości, włącznie z nagłym odłączeniem sieci. Rocznie inwestują dla przykładu kilka miliardów dolarów w pozyskiwanie energii odnawialnej, stając się w ten sposób jednym z największych na tym rynku graczy w Ameryce Północnej.